Spotkanie z Pratchett’em (5) „Straż!Straż!”

„W zupełnie innej przestrzeni poranek wstał w Ankh-Morpork, najstarszym, największym i najbrudniejszym ze wszystkich miast. Rzadka mżawka siąpiła z szarego nieba, akcentując spowijającą ulicę mgłę znad rzeki. Szczury rozmaitych gatunków zajmowały się swymi nocnymi sprawami. Pod osłoną wilgotnego płaszcza nocy skrytobójcy mordowali, złodzieje kradli, dziewki uliczne stały na ulicach.”

Takie jest właśnie Ankh-Morpork i w takim właśnie mieście musi żyć kapitan Straży Nocnej Vimes. Pewnie życie nie byłoby w nim takie złe, gdyby mógł robić to, co w dawnych czasach robili strażnicy – pilnowali porządku i łapali złoczyńców. Ale teraz nie jest to możliwe, przez co Kapitan Vimes dawno już zaprzyjaźnił się ze zgorzknieniem w sercu i butelką czegoś mocnego w żołądku, co daje zapomnienie i pozwala na filozoficzne refleksje w rynsztoku.

strazstraz1

Za problem Vimesa odpowiada w głównym stopniu władca Ankh-Morpork lord Vetinari, który wpadł na pomysł, że jeśli Skrytobójcy i Złodzieje będą działać według pewnych reguł przez niego ustalonych, czyli będą grabić i mordować według z góry ustalonych norm, wtedy ręka prawa nie będzie im grozić i przeszkadzać podczas pracy. Innymi słowy Kapitan Vimes nie miał właściwie nic do roboty, a jego stanowiska nie wiązało się publicznym szacunkiem. Praca Strażnika była pośmiewiskiem. A ilość Strażników w mieście wynosiła 3 i polegała głównie na oznajmianiu o północy, że wszystko w porządku oraz tak wolnym bieganiu by niedogonić przestępcy. Trudno się dziwić, że Vimes się wypalił.

Pewnego jednak dnia do pracy w Straży zostaje przyjęty nijaki Marchewka krasnolud z wychowania, człowiek zaś z urodzenia. Pełen młodzieńczego idealizmu i zasad wyuczonych z kodeksu prawa wkracza do najmroczniejszych miejsc w mieście by zaprowadzić porządek, który według niego powinien zaprowadzić Strażnik. Budzi to w sercu Vimesa dawno uśpione emocje związane z pracą Strażnika. Można powiedzieć, że w samą porę gdyż w mieście zaczynają się dziać bardzo niepokojące wydarzenia i ktoś będzie musiał przeprowadzić śledztwo inaczej Ankh-Morpork będzie w
poważnych tarapatach. W mieście bowiem pojawia się smok. Skąd się wziął, kto go sprowadził, czy sierżant Colon, kapral Nooby, nowicjusz Marchewa pod dowództwem kapitana Vimesa znajdą odpowiedź na te pytania, czy uda im się uratować Ankh-Morpork i odzyskać szacunek dla pozycji Straży Miejskiej?

Odpowiedzi na te pytania to 300 stron rozwijającej się dynamicznie akcji. Tu nie da się nudzić i choć w jednym miejscu zarzucić Pratchettowi słabe momenty. Wszystko w książce jest doskonale wyważone i dopieszczone. Każdy z bohaterów jest niezwykle barwny i charakterystyczny. Pratchett potrafi tworzyć bohaterów żywych i zabawnych. Trudno nie czuć do nich sympatii i nie stać po ich stronie. Moim ulubieńcem stał się smok Errol wychowanek zajmującej się smokami bagiennymi Lady Ramkin. To właściwie taka pani od kotów, tyle, że nie ma kotów, lecz małe bagienne smoki. Errol to taka sierotka, sto nieszczęść, z którym nie wiadomo co zrobić. Pewnie dlatego od samego początku kapitan Vimes zaczyna czuć do niego wielką sympatię bo obaj są takimi wyrzutkami. Ale Pratchett lubi takie
ofiary i daje im zawsze szanse, więc obaj będą się mogli wykazać i zawalczyć o swoje miejsce w świecie. Każdy odegra swoją role.

Straż!Straż to świetne fantasty, w którym tym razem poznajemy całkiem nowych bohaterów, którzy wrzuceni w wątek kryminalny przysparzają  wiele zabawnych i emocjonujących chwil. Nie obyło się też bez przemyśleń dotyczących istoty człowieka, jego miejsca w świecie, pojmowania władzy i tym podobnych istotnych spraw, które w świecie stworzonym przez Terry’go Pratchett’a nie mogło zabraknąć.

Książkę można kupić tutaj: klik

Ebooka można kupić tutaj: klik

strazstraz1

Autor: Terry Pratchett
Tytuł: Straż! Straż!
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Stron: 304

Reklamy

6 myśli nt. „Spotkanie z Pratchett’em (5) „Straż!Straż!”

  1. Seria z Vimesem jest prawie tak samo dobra jak to a Śmierci 🙂
    Systematycznie sprawiasz, ze mam coraz większą ochotę na Pratchetta. Dziś nawet modliłam się w antykwariacie do jego półki, ale w rezultacie nic nie kupiłam, bo wybór zbyt duży, a czasu miałam mało. Coz, i tak będzie lepiej, jak wybiorę coś z własnej półki, czego jeszcze nie czytałam.

  2. Pratchetta jakoś nie umie zacząć na dobre.. przeczytałem Długą ziemie z Baxterem ale do kolejnej części jakoś nie mogę się zabrać.. może Świat dysku zacznę.. ale muszę pomyślec jeszcze hehe

    • Długa ziemia nieprzypadła mi do gustu i być może gdybym zaczął od niej przygodę z Pratchettem to nie zabrałbym się za Świat Dysku. Także jak się zdecydujesz na coś z serii Dysku może bardziej Ci przypasi:)

  3. Pingback: Spotkanie z Pratchett’em (6) „Trzy Wiedźmy” | Książki z klimatem

    • Fakt, ekranizacje BBC pozostawiają wiele do życzenia i już dawno marzy mi się jakaś porządna ekranizacja Pratchetta w końcu doskonałego materiału na scenariusz nie brakuje i to na wysokobudżetowy film czy serial. Jestem wielkim fanem seriali i bardzo chętnie obejrzałbym coś dobrego ze Świata Dysku, więc cieszy mnie Twoje info o powstającym serialu:) Oby to było coś dobrego:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s