Jakub Ćwiek „Ciemność Płonie”

Ciemność Płonie to wciągająca od pierwszych stron książka. Jakub Ćwiek znany bardziej z pełnych humoru opowieści Kłamca czy Dreszcz w Ciemności dał się poznać z mroczniejszej strony. I wyszło mu to świetnie. Baśniowy horror mieszanka Gaimanowsko-Kingowskich klimatów pochłonęła mnie od pierwszych stron.

Dworzec Katowice, świat przemieszczających się ciągle podróżnych oraz świat zostających tam na dłużej bezdomnych. Niektórzy z nich są tam z własnego wyboru, niektórzy jednak muszą tam być, bo to jedyne schronienie przed Ciemnością. Pewnego dnia trafia tam Natalia studentka kulturoznawstwa. W podziękowaniu za pomoc ofiaruje pewnemu mężczyźnie monetę, o której istnieniu w swoim portfelu nawet nie wiedziała. To był jednak błąd gdyż uwolniła mężczyznę od klątwy, która spadła teraz na nią. Wraca do domu. Tam dopada ją Ciemność. Pojawiają się dziwne istoty utkane z mroku. Natalia ucieka na Dworzec. Tam poznaje innych Wybranych przez Ciemność. Czy jednak ona i reszta są bezpieczni? Do tej pory ciemność nie wkraczała na dworzec, ale tylko dlatego, że takie sobie wyznaczyła granice. Co się stanie gdy reguły się zmienią, a Ciemność zechce zagrać w starą grę na nowych zasadach? Czy Natka będzie mogła wrócić do
normalnego życia?

CiemnośćPłonie

Natalią zajmują się inni Wybrańcy przez Ciemność. Wśród nich jest Jarosław zwany Literatem, Albert, Tadeusz czy Izka. Każdy z nich dźwiga na swych barkach ciężar przeszłości i walki z Ciemnością. To weterani. Dworzec to ich dom. Tu doświadczają drobnych radości i wielkiego smutku. Tylko tu Ciemność nie ma do nich dostępu. Przynajmniej na razie. Wraz z pojawieniem się Natki Ciemność zdaje się być agresywniejsza a reguły, którymi do tej pory się kierowała już jej nie interesują.

Ze strony na stronę akcja się rozpędza, mrok zagęszcza a czytelnik czuje na karku Płonącą Ciemność. Bohaterom przyjdzie stoczyć walkę, w której ich przyjaźń przejdzie próbę, a oni będą mieli możliwość odnalezienia odkupienia.

Ćwiek stworzył ‚równoległy’ świat, w którym magia przeplata się z brutalną codziennością. Ciemność odmieniona na różne sposoby staje demonicznym zagrożeniem materializującym się przed potworną Płonącą Ciemność, zarazem jest metaforą samego życia, ciągnącymi się za człowiekiem wyborami i przypadkowymi zdarzeniami, w których zdarza się popełnić błędy. Jaka forma Ciemności jest gorsza dla Tadeusza za to, co zrobił? Jakub Ćwiek świetnie zmieszał metaforyczność ciemności z elementami fantastycznymi tworząc naprawdę wyjątkową opowieść. Tym bardziej ciekawą, że dziejącą na znajomym dla każdego terenie. Każdy z nas był na jakimś Dworcu, każdy z nas widział jakiegoś bezdomnego, czasami może kupiliśmy mu bułke, lub dołożyliśmy złotówkę. Gdybyśmy jednak zajrzeli głębiej w ich oczy, może dostrzeglibyśmy Ciemność z którą zmagają się każdego dnia – walkę z Potworami, które tylko czyhają by ich spalić.

Ciemność. Ćwiek odmienił ją przez wszystkie przypadki, spotwarzając zarazem metaforyzując, jako balast przeszłości dźwiganej przez głównych bohaterów. Bezdomność sama w sobie jest już mroczna, człowiek nie mający własnego miejsca, rodziny, czasami z popełnionymi większymi lub mniejszymi przestępstwami, które okrywa ciemność. Walka Ciemnością u Ćwieka ma więc wiele poziomów i oprócz wciągającej opowieści pobudza do zastanowienia się nad bezdomnością, co za nią się kryje, jakie opowieści, i dlaczego Ciemność mogła wybrać właśnie tego, a nie innego. Ćwiek nie ukrywa, że przez 6 miesięcy bywał na nie istniejącym już teraz Dworcu w Katowicach. Na końcu książki zawarł zresztą kilka opowieści ze spotkań z bezdomnymi, którzy stawali się potem częścią książki, podzielił się też swoimi wrażeniami i przemyśleniami.

Ciemność Płonie ukazuje inne obliczę pisarskie Jakuba Ćwieka, ale równie interesujące (a może i nawet ciekawsze) niż te jakie poznałem chociażby w kłamcy czy dreszczu. W książce zawarte też są popkulturowe tropy, do których namiętnie autor w swych książkach się odnosi, co jest niewątpliwą zaletą jego opowieści. Zachęcam do zmierzenia się z płonącą Ciemnością choć ostrzegam po jej przeczytaniu będziecie się rozglądać czy przypadkiem z ciemności nic się nie wyłania.

Za możliwość przeczytania książki dziękuje wydawnictwu:

logo_cmyk

CiemnośćPłonie

Autor: Jakub Ćwiek
Tytuł: Ciemność Płonie
Wydawnictwo SQN
Stron: 320

 

 

Gdzie kupić?

labotiga (sklep SQN) (26,90 zł) tutaj / tania ksiażka (26,18 zł) tutaj / virtualo (ebook) (27,50 zł) tutaj / matras (29,20) tutaj / empik (30,99 zł) tutaj / inbook (ebook 28,40 zł) tutaj / merlin (26,99 zł) tutaj

O Autorze: „Jakub Ćwiek to pisarz, który w swej twórczości łączy popkulturowe tropy z osobistym doświadczeniem. Już kiedy studiował na Śląsku, zwrócił uwagę na Katowice wraz z ich charakterystyczną zabudową, a jego największą uwagę przyciągnął stary dworzec. Gdy autor spisywał Ciemność płonie, nie przypuszczał jeszcze, że po miejscu tym pozostanie tylko wspomnienie, a on stanie się jego mimowolnym kronikarzem.

Historie bezdomnych, które złożyły się na zarys powieści, zbierał z pierwszej ręki, przez pół roku sypiając na dworcu i na ile było to możliwe, dzieląc losy jego mieszkańców.

Jakub Ćwiek jest autorem szesnastu książek, licznych opowiadań i artykułów publicystycznych, scenariuszy i słuchowisk, a także jedynej w swoim rodzaju trasy promującej czytelnictwo i muzykę Rock&Read Festival. Był dziewięciokrotnie nominowany do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla, otrzymał ją w 2012 roku za opowiadanie Bajka o trybach i powrotach. Rok 2015 jest dla niego dziesięcioleciem rozpoczęcia pracy twórczej.”

 

 

Reklamy

7 myśli nt. „Jakub Ćwiek „Ciemność Płonie”

  1. hmm katowickie Nigdziebądź – brzmi nieźle 🙂
    „Ćwiek nie ukrywa, że przez 6 miesięcy bywał na nie istniejącym już teraz Dworcu w Katowicach.” – rozumiem, że chodzi o dworzec PKP, który nadal istnieje, tyle, że został odnowiony? Na szczęście od tamtej pory przez przejście podziemne nie trzeba już iść mocno przyspieszonym krokiem. 😉
    Przechodzę tamtędy prawie codziennie, w związku z tym „Ciemność płonie” to chyba będzie pierwsza książka Ćwieka jaką przeczytam. Liczę na to, że później nigdy nie spojrzę na to miejsce tak samo jak przed lekturą. 🙂

    • Na pewno na każdy dworzec po tej książce będzie się patrzeć inaczej:) Co do samego dworca to chodzi o nieistniejący już stary dworzec. A z tyłu okładki: „Gdy autor spisywał Ciemność płonie, nie przypuszczał jeszcze, że po miejscu tym pozostanie tylko wspomnienie, a on stanie się jego mimowolnym kronikarzem.” Na wiki: „Ostatecznie podjęto decyzję o rozbiórce, która rozpoczęła się w 2010 Ostatni, szesnasty kielich dworca wyburzono 11 stycznia 2011”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s