Leonard Pluta „Ojciec tysiąca sierot”

pluta

Historia kryje w swoich czeluściach przeszłość, którą została zapisana i jest lepiej lub gorzej znana. Są też takie fragmenty przeszłości, które uległy zapomnieniu. Wielkie tragedie normalnych ludzi zniknęły w mrokach przeszłości. By uchronić od takiego losu historię ojca Franciszka i jego udziału w ratowaniu polskich dzieci z Rosji jego krewny zaczął szukać autora, który mógłby spisać jego historię i uchronić przed zapomnieniem. Tak dotarł do autora, też krewnego, który podjął się spisać historię ojca Pluty, lecz zastrzegł, że będzie to książka dokumentalna w języku angielskim. Niestety dla autora okazało się, że temat w takiej formie na niego nie działa i nie jest to droga prowadząca do opowiedzenia fragmentu przeszłości. Zdecydował się na powieść. I to była dobra decyzja, bo książka opowiadająca trudną i bolesną historię zmieniła się w nie tylko w świadectwo tamtych wydarzeń, ale świetną powieść przygodową, która potrafi wciągnąć, jak książki chociażby Verne’a, a nawet zahacza o przypowieść czy baśń.

Tematem książki jest historia księdza Franciszka Pluty, który wywiózł z Rosji w 1942 roku 160 polskich sierot. Książka relacjonuje podróż i późniejsze wydarzenia, które doprowadzą do tego, że pod skrzydłami księdza znajdzie się tysiąc sierot. Początek opowieści ma miejsce w Sowieckim hotelu zamienionym na sierociniec. W noc poprzedzającą wyjazd księdza z 60 sierotami (reszta ma dołączyć później) zjawia się 12 letni chłopiec, który uciekł z Sowieckiego obozu. Szuka schronienia i pomocy. Ojciec jest rozdarty gdyż umowa z Rosjanami dotyczyła konkretnej liczby dzieci, więc zabranie chłopca może być przyczyną tego, że zostanie im cofnięte pozwolenie. Jednak ksiądz waha się tylko chwile. Dochodzi do wniosku, że chłopiec musi z nimi jechać cokolwiek ma się stać. To od początku pokazuje podejście księdza do ratowania sierot. Jego wielkie zaangażowanie i poświecenie.

Po kilkudniowej podróży pociągiem w koszmarnych warunkach ksiądz z dziećmi dociera do stacji gdzie czekają na nich ciężarówki, które mają ich zabrać do Indii. Pojawiają się tu znaczące nazwiska dla późniejszej historii. Dr Jasiński, Chmura czy dr Kalinowski. To z nimi odbędzie największą swoją podróż do Indii i z nimi podejmie walkę o kolejne dzieci. Podróż będzie trudna i dramatyczna, a nawet zabawna gdy ojciec Pluta zostanie ‚fałszywym’ maharadżą z sześcioma żonami i ponad setką dzieci. To nie jedyne jednak poświecenie, na jakie ksiądz będzie musiał się zdecydować by zawalczyć o bezpieczeństwo sierot.

Książka skupiona w głównej mierze na księdzu Franciszku ukazuje go jako człowieka, który choć małego wzrostu i wątłych sił miał ogromnie silną wolę i przekonanie, że nie może się poddać w walce o sieroty. Autor walkę tą ukazał w taki sposób, że księdzu ciągle dopisuje szczęście, czy ktoś nad nim czuwa bo w najgorszych sytuacjach odnajduje się ktoś kto mu pomaga. Już wcześniej gdy był wieziony uniknął śmierci zjednując sobie sympatie strażnika. I ten motyw przewija się przez całą powieść. Umiejętność pociągania za sobą ludzi.

W tle gdzieś zostają sieroty, ale nie można o nich zapomnieć. Dramatyczne listy zamieszczone w opowieści dają świadectwo wielkiemu cierpieniu jakie doświadczyły one i ich rodziny.

Książka Leonardy Pluty to doskonałe wyważenie historii i fikcji literackiej, która z jednej strony jest świadectwem istnienia niezwykłych ludzi, którzy poświęcali się dla wojennych sierot, z drugiej jest to porządna dawka przygodowej literatury. Maharadża, Indie, niebezpieczne urwiska, sowieccy agenci, wielka podróż bliźniakiem Titanica i wiele innych przygód sprawiają, że książkę czyta się świetnie i jeśli jest czasami w dialogach, jakaś naiwność to nie zmienia to faktu, że jest to po prostu dobra książka.

Za książkę dziękuje wydawnictwu:

muza

oraz:

acquia_slate_logo
pluta1Autor: Leonard Pluta

Tytuł: Ojciec tysiąca sierot

Wydawnictwo: MUZA SA

Stron: 576, oprawa twarda, 17 czerwca 2015

Książkę w przystępnej cenie można kupić tutaj: klik

O autorze: „Autorem powieści jest bratanek ojca Franciszka, Leonard Pluta, który wyjechał z Polski w 1957 roku. Wraz z żoną, osiadł w Kanadzie. Po ukończeniu studiów uzyskał najwyższy stopień naukowy Ph.D. (doktor filozofii) ze specjalizacją z ekonomii i przez 40 lat wykładał na Uniwersytecie św. Franciszka Ksawerego w Antigonish w Kanadzie. Jest autorem wielu publikacji z zakresu ekonomii społecznej, a także autorem sztuki teatralnej.”

Reklamy

Jedna myśl nt. „Leonard Pluta „Ojciec tysiąca sierot”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s