Jay Bonansinga „The Walking Dead. Zejście”

TWD1

Literatura postapokaliptyczna ma się bardzo dobrze, co potwierdzają coraz to nowe pozycje, które wychodzą. Wojny, bomby atomowe, zombiaki, wirusy, co tylko fan fantastyki postapokaliptycznej może sobie zamarzyć. Jakby jednak nie patrzeć przeważnie chodzi w tym o jedno. A tym jednym jest: Przetrwanie. Nie inaczej jest też w nowej książce ze świata The Walking Dead autorstwa Jay’a Bonansinga  zatytułowanej Zejście, w której grupka osób w miasteczku Woodbury będzie zmuszona do walki o przetrwanie. Walki z własnymi słabościami, lękami, demonami, które zagnieździły się w głowach i tymi, które pojawią się z zewnątrz w postaci żywych trupów oraz innych ludzi.

Od pojawienia się zombie minęły już dwa lata, a świat się nie podniósł i grupy niedobitków starają się odnaleźć swoje miejsce na ziemi by zaznać choć odrobiny spokoju i normalności. Mieszkańcy Woodbury po upadku ich psychopatycznego przywódcy zwanego Gubernatorem starają się odbudować miasto i tchnąć w niego nowego ducha. Na czele garstki ludzi staje Lilly Caul. Młoda i atrakcyjna kobieta. Dziewczynie nie jest na rękę dowodzenie ludźmi i chętnie by się go zrzekła i zajęła bardziej prostymi rzeczami. Ludzie jednak na nią liczą. Ufają jej. Pokładają w niej nadzieje, że poprowadzi ich ku lepszemu. Dziewczyna więc stara się jak może by być dobrym przywódcą. Robi co może by ogarnąć życie w miasteczku. W międzyczasie dwóch zwiadowców z Woodbury odkrywa, że do miasteczka zbliża się „tsunami” zombie. Ogromna horda posuwa się w hipnotycznym transie zmierzając na ucztę do Woodbery. W tym czasie do miasteczka dociera rodzina Dupree. Lilly przekonuje ich by zostali. Po jakimś czasie zjawia się też młody chłopak, który prosi o pomoc dla swoich towarzyszy zamkniętych w kościele. Jest to grupa ludzi pod przywództwem brata Jeremiaha, który jest ich duchowym przywódcą.

Trudno jest coś więcej powiedzieć, jeśli nie chce się zbyt dużo zdradzać z fabuły. Ponad trzystu stronicowe Zejście napisane jest prostym językiem i ma dość prostą konstrukcje przez co na dobrą sprawę książkę można by streścić w jednym długim akapicie. Dlatego nie będę Wam zdradzał smaczków tylko zachęcał do zapoznania się z książką osobiście jeśli macie ochotę na kilkugodzinną podróż do postapokaliptycznego Woodbury.

Bohaterów nie jest za dużo i na pierwszy plan wybijają się  Lilly i Bob Stookey. Lilly na którą można powiedzieć spadło przywództwo radzi sobie, jak może, choć widać, że stopniowo sytuacja ją przerasta i motywuje jej późniejsze fatalne decyzje. Bob natomiast to najmocniejszy moim zdaniem bohater w książce. Nieufny outsider, najlepszy przyjaciel Lilly i prawdziwe wsparcie. Przetrwanie bowiem w tak brutalnym świecie zależne jest tylko i wyłącznie od tego, jak mocna jest grupa i na ile można ufać poszczególnym jego członkom. W Zejściu te elementy będą miały kluczowe znaczenie dla przebiegu fabuły i w sumie nie zdziwią tych, którzy mieli już jakiś kontakt ze światem The Walking Dead. Należy też dodać, że Lilly i Bob są jednymi z głównych postaci poprzedniej serii The Walking Dead z Gubernatorem, więc ocena ich przemiany osobowości może być pełniejsza po zapoznaniu się z tamtymi książkami. Co sam niedługo mam zamiar zrobić.

Książka mnie wciągnęła od pierwszych stron i choć czasami raziła mnie prostota języka, to jednak jest on jak najbardziej usprawiedliwiony w takim świecie gdzie nie ma czasu i sił na elokwentne dyskusje, lecz krótki zdania wyrażające opinię, lub emocje. Gdy bohaterowie widzą nadciągające tsunami zombie, lub śmierć człowieka zjadanego przez zombie trudno im się dziwić, że rzucają dookoła mięchem na „K” czy „CH”. W ten sposób autor utrzymuje dynamikę i wiarygodność sytuacji.

Zejście to interesująca pozycja dla wielbicieli zombie apokalipsy i wszystkich tych bardziej lub mniej lubiących cokolwiek co powstała pod szyldem The Walking Dead. Bezkompromisowy język, obrazowe budujące mroczną atmosferę opisy unicestwiania zombie i relacji między bohaterami. Sceny gore, strzelaniny i ścieranie się różnych charakterów, które mają własne podejście do zombie apokalipsy i na swój sposób próbują przetrwać. Podwaliny pod następne części dają nadzieje, że seria będzie ciekawie rozwijać się. Jeśli nowa seria tworzona samodzielnie przez Jaya Bonansinga (wcześniejsze pisał we współpracy z twórcą świata The Walking Dead Robertem Kirkmanem, który swoimi komiksami zapoczątkował późniejszą lawinę w postaci serialu, gier i książek) będzie trzymać poziom pierwszego tomu to na pewno będzie co czytać, a końcówka zapowiada interesujący rozwój wydarzeń.

Książkę możecie kupić na stronie księgarni Tania książka tutaj: klik

Lub na stronie księgarni wydawnictwa SQN tutaj: klik

Za książkę dziękuje wydawnictwu:

logo_cmyk

Autor: Jay Bonansinga

Tytuł: Zejście

Wydawnictwo: SQN

Stron:336 (wraz ze szkicami na końcu książki)

Data wydania: 9 września 2015

Inne książki ze świata The Walking Dead (seria „Gubernator):

  1. (Narodziny Gubernatora) Możecie kupić tutaj: klik
  2. (Drogę do Woodbury) Możecie kupić tutaj: klik
  3. (Upadek Gubernatora cz.1) Możecie kupić tutaj: klik
  4. (Upadek Gubernatora cz.2) Możecie kupić tutaj: klik

Kilka moich opinii na temat innych książek o zombiakach:

  1. Mira Grant, Przegląd Końca Świata: Feed: klik
  2. Mira Grant, Przegląd Końca Świata: Deadline: klik
  3. Mira Grant, Przegląd Końca Świata: Blackout: klik
  4. Mira Grant, Przegląd Końca Świata: Countdown: klik
  5. Paweł Paliński, Polaroidy zagłady: klik
  6. Max Brooks, War World Z: klik
  7. Rober J. Szmidt, Szczury Wrocławia: klik
  8. Charlie Higson, Wróg: klik
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s