(Przedpremierowo) Jorn Lier Horst „Ślepy trop”

Cóż więc pan Horst oferuje nam w swojej najnowszej książce? Jak zawsze rzetelne śledztwo, warstwę obyczajową i coś jeszcze, czego aż tak mocno nie doświadczyłem w poprzednich tomach. Tony emocji! Przyspieszonego bicia serca i ciekawości, jak to się rozwiąże. Książka trzyma za gardło przez czterysta stron na jakich została zapisana.

slepytrop

Horst zdążył się już u nas zadomowić. Trzy tomy z serii kryminalnej o komisarzu Wistingu, cztery mini tomy kryminałów dla młodzieży z serii Clue , stanowią dość pokaźną liczbę na dość krótki czas w jakim pojawił się u nas po raz pierwszy za sprawą Jaskiniowca, który wtedy był ostatnim, 9 tomem z serii książek o Komisarzu Wistingu. Po niej otrzymywaliśmy tomy wcześniejsze (8,7). Tym razem do rąk czytelnika trafia najnowsza powieść (tom 10) z komisarzem Wistingiem w roli głównej. Wydarzenia przedstawione w książce dzieją się osiem miesiące po tych z  Jaskiniowca. W ten sposób czytelnik ma komfort znając poprzednie wydarzenia i poczucie ciągłości przyczynowej.

Książka zaczyna się w momencie gdy Sofie Lund wraca do rodzinnego miasteczka wraz ze swoją roczną córeczką Mają i wprowadza się do otrzymanego po zmarłym dziadku domu. Tragicznie zmarły mężczyzna miał powiązanie ze światem przestępczym i nie budził pozytywnych emocji u wnuczki.

W międzyczasie dowiadujemy się  co słychać u naszego detektywa, komisarza Wistinga i jego córki Line. Wisting po rozstaniu z Suzanne mieszka sam. Śledztwo, które prowadzi od kilku miesięcy stoi w miejscu, co budzi niezadowolenie jego przełożonego. Martwi też go sytuacja Line, która wiele przeszła, a o czym mogliśmy przeczytać w Jaskiniowcu.

Line  zamieszkała w domu ofiary morderstwa Viggo Hansena, a co bardziej zaskakujące jest w ciąży będącej wynikiem krótkiego romansu z  agentem specjalnym, który brał udział w tamtym śledztwie (Jaskiniowiec). Ojciec dziecka mieszka w Ameryce i ich związek nie ma szans, a Line musi sama zmierzyć się z ciążą i przyszłym wychowaniem. Obecnie jest na urlopie i nie zajmuje się swoją dziennikarską pracą, lecz nie przeszkodzi to jej w mieszaniu się, jak zawsze w sprawę kryminalną prowadzoną przez ojca. A sprawa ma się tak…

Kilka miesięcy temu zaginął pewien taksówkarz. Policja mimo starań nie mogła wpaść na żaden trop do momentu gdy była dziewczyna Wistinga Suzanne nie zadzwoniła do niego wskazując człowieka, który twierdzi, że widział ukrytą taksówkę zaginionego mężczyzny.

Sprawa jednak ruszy z kopyta dopiero dzięki Line i Sofie Lund, która okazuje się jej przyjaciółką z dawnych lat. Dziadek Sofie, po którym odziedziczyła dom miał powiązanie ze światem przestępczym, a w jego sejfie znalazł się przedmiot, który ruszył śledztwo Wistinga dalej niż by się spodziewał i wprowadził je na nowy tor łączący zaginięcie z noworocznym zabójstwem młodej kobiety.

Horst w mistrzowski sposób połączył wszystkie wątki prowadząc czytelnika przez meandry pracy w policji, ale też przez wszystkie etapy emocjonalnego napięcia dozowanego stopniowo czytelnikowi. Relacja między policjantem Haraldem Ryttingenem z innego miasta (prowadzącym śledztwo noworocznego zabójstwa), a Wistingiem potrafi podnieść ciśnienie. Od początku Ryttingen nie budzi sympatii swoim zachowaniem, którym chce utrudnić życie Wistingowi. Jak ich konfrontacja się zakończy musicie koniecznie przekonać się sami.

Samo śledztwo, kwestie techniczne itp. rzeczy jak zawsze stoją na najwyższym poziomie i tu też Horst przeszedł samego siebie. Śledztwo ma w sobie masę „mięcha”. Raportów, zdarzeń teraźniejszych i z przeszłości, wycinków z gazet i innym materiałów dowodowych, tak że czasami ma się wrażenie czytania reportażu z faktycznie mających miejsce zdarzeń.

Książka ma świetny klimat budowany przez miejsca, w których dzieje się akcja, panującą pogodę czy inne drobne smaczki, które doskonale wpasowują się w całość.

Jak to u Horsta nie mogło też zabraknąć kwestii obyczajowych oraz poza kryminalnych, które jednak wiążą się z pracą w policji. Chodzi tu o kwestie uczciwości w śledztwie, prawdę i podważanie kompetencji. Wisting musi wybrać między prawdą a lojalnością wobec innych policjantów.

Horst podejmuje również kwestie wychowania. W głównej mierze odnosi się do tego, jak ważne jest szczęśliwe dzieciństwo i jak jego brak może wpłynąć na późniejsze życie młodego człowieka. Z jednej strony ukazuje nam młodego chłopaka oskarżonego o zabójstwo. Zaniedbany przez matkę mającą problemy z wymiarem sprawiedliwości, która nie potrafiła dać spragnionemu matczynej miłości synowi odrobiny ciepła. Stąd między innymi Wisting, przyszły dziadek rozmyśla, o swoim zaangażowaniu w pomoc przy wychowaniu dziecka Line. Horst bardzo subtelnie ujął ten problem nie starając się na siłę moralizować.

„Cechą wspólną wielu zabójców, jakich spotkał, było nieszczęśliwe dzieciństwo. Brak bliskości, miłości, ciepła i zaangażowania rodziców miał na nich duży wpływ. Ludzie ci często nosili w sobie bolesne historie, którymi nie mieli odwagi dzielić się z innymi, albo rzeczy, których inni nie dostrzegali lub bali się dostrzec. Historie o rozczarowaniach, bolesnych rozstaniach i przerwanych więzach. W więzieniach pełno było młodych ludzi, którzy dorastając, nie zaspokoili swoich podstawowych potrzeb w dostateczny sposób albo zostali zmuszeni, by w ogóle o nich zapomnieć. „

Ślepy trop to emocjonujący kryminał. Dawno podczas czytania nie czułem tak wielkiego napięcia. Horst w doskonały sposób połączył kryminalną wiedzę z jej praktycznym zastosowaniem zarazem tworząc emocjonującą fabułę, która trzyma w napięciu od praktycznie pierwszych stron. Horst w Ślepym Tropie wskoczył na wyższy poziom tworząc, jak na razie najlepszy ze swoich kryminałów. Realistyczny, ukazujący wielkie znawstwo meandrów policyjnej pracy oraz pisarskiego wyczucia w tworzeniu emocji. Gorąco polecam!

Premiera książki 14 kwietnia.

Za książkę dziękuje wydawnictwu Smak Słowa

oraz

Business & Culture

Moje opinie na temat wcześniejszych książek Horsta znajdziecie tutaj: klik

Autor: Jorn Lier Horst

Tytuł: Ślepy trop

Wydawnictwo: Smak Słowa

Sopot 2016

Stron: 414

Książkę można kupić tutaj

Reklamy

3 myśli nt. „(Przedpremierowo) Jorn Lier Horst „Ślepy trop”

    • Ja w sumie oprócz kryminałów Horsta, jak na razie trafiłem na dwóch autorów w tej tematyce, których powieści mnie zachwyciły: Stiega Larssona i jego świetną trylogię Millennium oraz Simona Becketta z jego serią o antropologu kryminalnym Davidzie Hunterze, także cieszy mnie fakt pojawienie się na horyzoncie tak dobrej serii Horsta:) Mam nadzieje, że książki Horsta przypadną Ci do gustu jeśli się na nie skusisz i zmienią złą passę mało zachwycających kryminałów:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s