Piątek z Pratchett’em (2) „Blask Fantastyczny”

Blask Fantastyczny jest kontynuacją Koloru Magii, w którym poznaliśmy tchórzliwego i niezbyt rozgarniętego na pierwszy rzut maga Rincewinda, Dwukwiata patrzącego przez różowe okulary i zafascynowanego nowościami turystę oraz jego podróżny Bagaż vel Kufer, który przejawia więcej różnorakich cech niż można by się spodziewać po czymś wykonanym z drewna. Ich przygody w Kolorze magii zakończyły się niezbyt dobrze, szczególnie dla Rincewinda.

Mag spadał z krawędzi świata. Pamiętając, że jest to płaski talerze za krawedzią którego jest przestrzeń kosmosu Rincewind nie miał zbyt dużych szans na przeżycie. Ale że w świecie dysku istnieją nie tylko przedziwne prawa fizyki, ale też przepełniony jest magią, która wobec Rincewinda ma swoje plany, mag z tego całego spadania wychodzi bez szwanku, co można by skwitować uff, odwrócić się i sobie pójść. Sprawy jednak się sypią i stawka w całej grze zostaje podwyższona. Oto bowiem na niebie pojawia się gwiazda, która niebezpiecznie się powiększa.

blask

W między czasie na Niewidocznym Uniwersytecie Alma Mater Rincewinda magiczna księga Octavo przejawia niezwykła aktywność. Zawarte w niej zaklęcia niepokoją się. Niepokoi się też zaklęcie w głowie Rincewinda. Mag jako uczeń zakradł się do Octavo z którego uwolniło się jedno zaklęcie i zamieszkało w głowie Rincewinda. I teraz by uratować świat przed zagładą ze strony gwiazdy wszystkie zaklęcia muszą zostać wypowiedziane w tym te zawarte w umyśle czarodzieja. Jak się pewnie domyślacie ani mag nie wie zbytnio o tym, ani go to obchodzi, choć wie o istnieniu zaklęcia to jednak jego samozachowawczy charakter stara się wyeliminować z myśli to, co mogłoby mu zagrażać.

Sprawa się jeszcze bardziej gmatwa gdyż podstępny mag Trymon chce przejąć władzę na Niewidocznym Uniwersytecie oraz zyskać zdobywając dla siebie zawarte w magicznej księdze zaklęcia w tym te w głowie Rincewinda, za którym wyśle najemników.

Rincewind wraz z Dwukwiatem i Bagażem znów będą musieli zadbać o swoją skórę. Daleka droga od Ankh-Morpork nie będzie im sprzyjać. Dla czytelnika jednak to gratka, bo znów można przeżyć wraz z bohaterami wiele przygód. Pojawi się na ich drodze Cohen Barbarzyńca bohater wielu legend i znawca – nie z wyboru – wszelakich zup. Znajdą się też Druidzi, z których Pratchett zrobił swoistych informatyków, którzy te wszystkie głazy czy menhiry programują by uzyskać informacje o pogodzie i tym podobnych rzeczach. No ale w ostateczności okażą się ‚niefajni’ i cosik im się oberwie. U Pratchetta podoba mi się to, że potrafi mieszać współczesne wynalazki i problemy z tym, co już dawno przeszło do historii. W ten sposób choć świat wykreowany przez pisarza jest światem wypełnionym czarodziejami, skrzatami, trolami, to czytelnik może się w nim odnaleźć i odnieść do spraw takich jak na przykład fanatyzm, pragnienia władzy, czy takich dużo bardziej pozytywnych i ważnych jak przyjaźń czy miłość.

W trakcie podróży Rincewind będzie przechodził stopniową przemianę. Przez wiele lat uważał się za nieudacznika, który nie potrafi rzucić najprostszego zaklęcia, i któremu usilnie wmawiano, że do niczego się nie nadaje, zaczyna rozumieć swoją wartość co będzie miało istotne znaczenie dla późniejszych wydarzeń. Poza tym odkrywa, że w życiu liczy się coś więcej niż tylko dbanie o własny tyłek i unikanie śmierci – to akurat jest kłopotliwe sformułowanie bo tak unika śmierci, ale nie może uniknąć Śmierci i trafia do niego przelotem. W każdym bądź razie jak zawsze piękna i mądra książka, która swoją drogą wraz z Kolorem Magii została całkiem przyzwoicie sfilmowana. Warto się zapoznać i z książką i filmem.

Książkę można kupić tutaj: klik

Ebooka można kupić tutaj: klik

blaskAutor: Terry Pratchett
Tytuł: Blask Fantastyczny
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Stron: 236

 

 

Piątek z Pratchett’em (1) „Kolor Magii”

 

PIĄTEKZPRATCHETTEM

W ramach nowego cyklu na blogu w każdy piątek przedstawię kolejne książki z dorobku angielskiego pisarza Terrego Pratchett’a. Z jednej strony pomysł na taki cykl wynika z chęci polecenia świetnych książek tego autora – jeśli ktoś jeszcze się z nim nie zetknął. Z drugiej chciałbym wreszcie przeczytać po kolei całą serię ze Świata dysku stąd taki motywator w postaci piątkowych wpisów. Dzisiaj wyjątkowo w niedziele, bo chciałbym już ten cykl zainicjować i pozwolić mu zaistnieć:) Następne wpisy pojawiają się w każdy piątek – przynajmniej mam taką nadzieje. Książki z serii Świata dysku będę prezentował w kolejności ich stworzenia, co nie oznacza, że trzeba je czytać po kolei. Każda z nich to odrębna powieść, choć znajomość poprzednich książek przydaje się dla pełniejszego odbioru i zrozumienia pewnych kwestii.

Książki ze Świata Dysku to niepowtarzalne fantasy, pełne humoru, subtelnych opisów, barwnych postaci i życiowych prawd – choć podanych czasami w abstrakcyjny i zabawny sposób. Z podstawowych elementów wykreowanego przez Pratchetta świata należy wyróżnić jego budowę to jest fakt, że świat ten znajduje się na dysku usytuowanym na grzbietach czterech słoni, które to stworzenia niesione są wraz z dyskiem przez ogromnego żółwia. Po drugie w świecie tym ogromne znaczenie pełni magia, która niekoniecznie i zawsze jest pod kontrolą lub we właściwych rękach. Gdy jednak pozostawimy budowę świata i sprawy magii filozofom i czarodziejom możemy przejść do samego tygla życia reprezentowanego przez podwójne miasto Ankh-Morpork. To takie angielskie quasi średniowieczne miasto, w którym musisz pilnować się na każdym kroku, bo jak nie gildia skrytobójców chce ci poderżnąć gardło na czyjeś zlecenie, to znowu gildia złodziei zrobi to samo by odebrać ci sakiewkę. Ankh-Morpork to miasto karczm, rynsztoków i pełnych niebezpieczeństwa uliczek. Czasami można w nich spotkać Śmierć – całkiem zabawnego gościa.

kolormagii

Śmierć osobiście przychodzi po czarodziejów. Wie kiedy nastąpić ma zgon, więc zjawia się w określonym miejscu i cierpliwie czeka. Przeważnie jest tak jak przeznaczenie dyktuje, bo przecież losu nie można oszukać. A jednak. W pierwszej książce z serii zatytułowanej Kolor Magii poznajemy osobnika pechowego jakim jest  czarodziej Rincewind. Mający już swoje lata Rincewind, któremu niefortunne zdarzenie uniemożliwiło sukcesy w karierze czarodzieja zostaje wbrew sobie wplątany w przygody, w których stawką okaże się nie tylko życie, ale i losy świata. Wbrew bowiem swojej woli staje się pierwszym przewodnikiem, pierwszego na świecie turysty. Zwie się on Dwu Kwiat. Ciekawski i w swej naiwności odważny pcha swój nos w najbardziej tajemnicze zakamarki świata dysku. Posiada magiczny kufer, który podąża za nim na swych niezliczonych nogach. Na ich drodze stanie wiele barwnych postaci; driady, trole, smoki i wiele innych, które jakby dogadane z losem starają się zrobić wszystko by utrudnić im życie, a najlepiej im je odebrać.

Postacie stworzone przez Pratchetta są wyraziste, mają swoje charakterystyczne cechy i potrafią rozbawić jeśli nawet robią najgorsze z rzeczy. Pisarz nie unika czarnego humoru, czasami jakimś drugoplanowym postacią zdarza się zejść ze świata dysku. Jedna z najciekawszych i sztandarowych postaci jest Śmierć. Pratchett nadając mu ludzkie cechy stworzył naprawdę fenomalnego bohatera.

Kolor Magii będący pierwszą książką z serii Świata Dysku to świetne fantasty, które napisane subtelnym, humorystycznym językiem wciągnęło mnie na dobre kilka godzin. Trzeba dodać, że czyta się szybko, bo pan Pratchett wie jak pisać tak by zadowolić czytelnika. Najlepiej jednak przekonać się samemu. A w piątek kolejne spotkanie z Pratchettem. Tym razem Blask Fantastyczny.

Książkę można kupić tutaj: klik

Ebooka można kupić tutaj: klik

Audiobooka można kupić tutaj: klik

 kolormagiiAutor: Terry Pratchett
Tytuł: Kolor Magii
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Stron: 278