Max Brooks „World War Z. Światowa wojna zombie w relacjach uczestników”

World War Z w planach czytelniczych miałem już od dawna. Bo jakże by inaczej jeśli człowiekowi oczy się świecą na widok książek postapokaliptycznych szczególnie takich, w których zombiaki rozłażą się po całym świecie siejąc spustoszenie. Trylogia Przeglądu Końca Świata Miry Grant rozłożyła mnie na łopatki i wysoko w moim rankingu postawiła poprzeczkę w tematyce zombie. Zombiaki jednak były tam tylko tłem dla ukazania rozgrywki między ludźmi i dramatycznych wydarzeń z grupą blogerów w roli głównej. W World War Z otrzymujemy inny rodzaj opowieści, przez co nawet nie będę porównywał obu i stwierdzę tylko, że tak jak uwielbiam PKŚ Miry Grant tak też uwielbiam World War Z i tylko żałuje, że tak długo to cudo przeleżało u mnie na regale.

Czytaj dalej

Paweł Paliński „Polaroidy z zagłady”

palinski_kzkDo zombiaków, jak ogólnie klimatów postapo już pewnie zauważyliście mam wielką sympatię, więc gdy przeczytałem o Polaroidach z zagłady siłą rzeczy książką się zainteresowałem. I nie żałuje, bo chociaż zombiaków jest tu mało, to jednak sama książką w gatunku postapokaliptycznym jest bardzo interesująca i do ostatnich stron czytałem ją z maksymalnym zainteresowaniem.

Świat uległ zagładzie. Pewnego dnia coś dopadło ludzi. Zasnęli i choć się nie przebudzili, ich ciała nie przyjęły tego do wiadomości. Autor nazwał ich Biernymi. Obok biernych wszędzie szwendają się zdziczałe psy. Ale jest ktoś kto nie zasnął, kto nie stał się biernym. Teresa Szulc, lat 64, której zmagania z okrutną rzeczywistością przyjdzie nam śledzić, jako czytelnikom.  Czytaj dalej