Robert R. McCammon „Łabędzi Śpiew”

łabedzi spiew 1

   Łabędzi Śpiew to pierwsza książką Roberta McCammona, jako miałem przyjemność przeczytać. Podobnie o samym autorze usłyszałem przy okazji promocji wydanego 2013 roku przez wydawnictwo Papierowy Księżyc Łabędziego Śpiewu. Książka ma już prawie trzydzieści lat, więc trochę późno pojawia się u nas, ale z drugiej strony lepiej teraz niż wcale, i być może gdyby wyszła wiele lat temu wcale bym o niej nie usłyszał. Książka McCammona przedstawia postapokaliptyczną wizję walki o przetrwanie i zachowanie w sobie człowieczeństwa. Jest to opowieść o odwiecznej walce dobra ze złem. Przy tym jest to fascynująca książka pełna akcji.

Opowieść rozpoczyna się od konfliktu między Rosją a Ameryką.  Na pierwszych stronach książki jesteśmy świadkami dyskusji prezydenta Stanów z dowódcami wojskowymi i jego fatalnej decyzji o podjęciu działań wobec agresora. W konsekwencji na Stany spadają bomby atomowe, rakiety niszczą miasta i żyjących w nich ludzi. Unoszący pył zakrywa niebo i mimo pory letniej nastaje nuklearna zima. Jak nietrudno się domyślić nie wszystkich spotyka śmierć.

Bohaterami książki, których losy przyjdzie nam śledzić są trzy grupy ludzi. Główne postaci poznajemy jeszcze przed zagładą.
Siostra Nawiedzona to bezdomna, którą spotykamy szwendającą się po ulicach Nowego Jorku i głoszącą rychłe nadejście Apokalipsy dzięki czemu zdobyła swój przydomek. Wtedy jeszcze nie wiedziała, jak prorocze są jej słowa. Gdy spadają bomby udaje jej się ukryć w kanałach. Szukając azylu w zniszczonym świecie w ruinach NY znajduje pierścień, który okazuje się mieć nadprzyrodzone właściwości. Dzięki niemu Siostra ma wizje miejsc i przedmiotów, które stanowią punkt odniesienia. Siostra uznaje, że wizje ukazują się jej w jakimś celu, więc musi się udać tam gdzie wskazuje jej pierścień. Nie mając nic do stracenia podąża za mglistymi wizjami ukazującymi się gdy dotknie pierścienia. Uważa, że musi dotrzeć do tych miejsc, choć nie wie jeszcze czego lub kogo szuka. Jej niezłomny charakter przyciąga do niej ludzi i sprawia, że idą za nią. Jest to dla nich jedyna nadzieja, która utrzymuje przy życiu, podobnie jak samą Siostrę. Podążają więc ścieżkami wyznaczonymi przez pierścień brnąc przez zimne i jałowe ziemie, gdzie ciągle brakuje jedzenia, a nieznajomy czyha by odebrać zawartość plecaka. Dodatkowo po lasach grasują wilki, a ich trasą podąża samo zło w postaci Szkarłatnookiego. Jego postać moim zdaniem jest najmniej udanym elementem książki.
W pierwszej księdze poznajemy początek drogi Siostry ku przeznaczeniu kreślonemu przez mgliste wizje. Czy uda jej się odnaleźć to czego szuka?

Roland i pułkownik Macklin spotykają się w „Podziemnym domu”, który wybudowany został przez przeczuwających zagładę świata ludzi. gdy spadają bomby Podziemny dom ulega zniszczeniu, większość ludzi ginie w gruzach lub bratobójczej walce. Roland ratuje Macklina przed śmiercią i od tej pory wędrują razem w poszukiwaniu lepszego miejsca do życia. Niestety ich definicja lepszego życia jest dość mroczna. Postać Rolanda jest jedną z ciekawszych postaci. McCammon nakreślił między innymi na przykładzie Rolanda, jak brutalność się rozwija gdy dać jej odpowiednie warunki.

Ostatnią grupą ludzi, jaką przyjdzie nam śledzić to Swan i Joshua. Swan to kilkuletnia dziewczynka, która ucieka wraz z matką przed okrutnym mężczyzną z którym związana była jej matka. Atak rakietowy dopada ich w momencie gdy docierają do stacji benzynowej. Tam też poznają Joshue ex zapaśnika, który zrezygnował ze swojej marnej kariery by wieść lepsze życie. Los z niego jednak zakpił i zamiast lepszego życia ofiarował radioaktywne poparzenia i małą dziewczynkę, której tajemnicze głosy każą mu strzec. Od tej pory Swan i Joshua są razem gdyż matka dziewczynki umiera. Podobnie jak Siostra posiadają pewien magiczny artefakt, który ukazuje Swan drogę ku przeznaczeniu.

Łabędzi Śpiew ze strony na stronę rozpędza się i do ostatnich stron nie zatrzymuje. Na każdym kroku na bohaterów czeka masa niebezpieczeństw ze strony zwierząt, ludzi i samej ziemi; zimnej i skażonej. Sposób w jaki autor napisał swoją książkę działa na wyobraźnie pozwalając wczuć się w jej klimat i być w samym środku wydarzeń. Mroczne, postapokaliptyczne tło, dużo akcji i interesujące postaci sprawiają, że książkę czyta się z wielką przyjemnością.

 Książkę można kupić tutaj: klik

Reklamy

Jedna myśl nt. „Robert R. McCammon „Łabędzi Śpiew”

  1. Pingback: Podsumowanie 2014 roku i plany na Nowy Rok. | Książki z klimatem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s